4 dni wolnego - miało być pięknie, ale niestety w tej pracy to oczywiście nie do osiągnięcia. Przez dwa tygodnie koordynatorzy chodzą i mówią, że tak będzie, po czym przychodzi co do czego i oczywiście okazuje się, że nie będzie. Właściwie nawet mnie to nie zdziwiło...Ale nie o to chodzi - (właściwie teraz, jak już wiem kiedy wracam chcę pracować jak najwięcej godzin) - chodzi o podejście - wszystkie święta w pracy, nikt nie pyta się Polaków o zdanie. Niemcy oczywiście mają wolną, a my? A my jak zawsze musimy odwalać za nich robotę. Najbardziej jednak szkoda mi ludzi, którzy chcieli jechać na Wielkanoc do rodziny ale w przypadku kiedy w sobotę a następnie we wtorek muszą iść do pracy, nie opłaca im się jechać 700km. I tak sobie możesz coś tutaj zaplanować. Wigilia też miała być wolna, no własnie miała....
Na pocieszenie zrobiliśmy sobie dzisiaj z S babeczki :)
Zdjęcie z internetu - nasze były bardziej koślawe ;P ale pyszne :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz